Konopie medyczne: dlaczego po latach badań teraz krytyka?

Najpierw badania, dopuszczenie do zastosowań leczniczych i podręczniki dla lekarzy. A następnie — ostrzeżenia, kwestionowanie dowodów i postulaty ograniczeń. Tak wygląda zaskakująca chronologia oficjalnych działań wokół konopi medycznych w Izraelu i Kanadzie. W Polsce, gdzie również dostępne są publikacje naukowe i legalne preparaty konopne, do krytycznych stanowisk instytucji dołączył projekt „Lex szarlatan”. Czy nauka cofa się przed własnymi ustaleniami?

Izrael: podręcznik, szkolenia, a następnie ograniczenia

Izraelskie Ministerstwo Zdrowia opublikowało w 2019 r. fachowy podręcznik Medical Cannabis – Clinical Guide. Opisano w nim zastosowania konopi m.in. w przypadkach bólu neuropatycznego i dolegliwości towarzyszących chorobom nowotworowym. W 2025 r. ukazało się piąte wydanie The Green Textbook, wykorzystywane w szkoleniu lekarzy uznawanym przez izraelskie ministerstwo.

Tymczasem raport komisji Ministerstwa Zdrowia z marca 2026 r. zaleca ponowną ocenę wskazań do leczenia konopiami, także z możliwością usunięcia niektórych z nich. Szczególnie krytycznie odnosi się do stosowania konopi w zespole stresu pourazowego (PTSD). Przywołuje stanowisko izraelskiej Narodowej Rady ds. PTSD, według którego w tym wskazaniu konopie przynoszą więcej szkody niż pożytku.

Co znamienne, w skład komisji wchodził prof. Arnon Afek, współautor podręcznika z 2025 r.

Ten sam system medyczny rozwija szkolenie lekarzy i jednocześnie rozważa ograniczenie części zastosowań terapeutycznych. Skąd ta zmiana?

Kanada: legalny dostęp, a później pytanie o skuteczność

Kanadyjski system dostępu do konopi medycznych rozwijano od początku XXI wieku. W 2018 r. zalegalizowano również ich używanie przez dorosłych poza medycyną.

Jednak w raporcie Clearing the Smoke on Cannabis z 2024 r. Canadian Centre on Substance Use and Addiction stwierdziło:

„Dostępne dowody kliniczne nie uzasadniają stosowania konopi i kannabinoidów w większości schorzeń, przynajmniej nie jako leczenia pierwszego wyboru” (tłumaczenie z angielskiego).

W tym samym roku panel ekspertów powołany przez kanadyjski rząd przyznał, że postęp w badaniach zastosowań leczniczych jest niewystarczający. Zalecił rozwijanie badań oraz ogólnokrajowych wytycznych klinicznych, wskazując izraelskie rozwiązania jako przykład.

Czy nie jest zastanawiające, że kraj posiadający tak rozwinięty system dostępu do konopi dopiero po latach ponownie domaga się wzmocnienia naukowych podstaw leczenia?

Polska: między badaniami a „Lex szarlatan”

W Polsce w 2022 r. ukazał się obszerny podręcznik Konopie i medyczne zastosowanie kannabinoidów – praktyczne rekomendacje, współfinansowany ze środków pozostających w dyspozycji ministra zdrowia.

W 2026r. 14 ekspertów reprezentujących siedem organizacji naukowych, między innymi Polskie Towarzystwo Badania Bólu, Polskie Towarzystwo Medycyny Paliatywnej, Polskie Towarzystwo Anestezjologii i Intensywnej Terapii oraz Polskie Towarzystwo Psychiatryczne stwierdzili „Obecny stan wiedzy nie potwierdza skuteczności konopi medycznych jako samodzielnego leku przeciwbólowego.”

Również w 2026 r. Sejm uchwalił nowelizację określaną jako „Lex szarlatan”, przewidującą przeciwdziałanie określonym praktykom pseudomedycznym i dezinformacji. Ustawa nie wymienia konopi i nie zakazuje rzetelnego opisywania badań. Pozostawia jednak pytanie, jak w praktyce odróżniano by nowe, niepotwierdzone jeszcze hipotezy od świadomego wprowadzania pacjentów w błąd.

Nowelizacja nie obowiązuje — prezydent skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego przed podpisaniem.

Czy medycyna zaczęła wątpić we własne odkrycia?

Nie wszystkie badania nad konopiami prowadzą do jednakowych wniosków. Przykładowo w 2019 r., po pozytywnej ocenie Europejskiej Agencji Leków (EMA), Komisja Europejska dopuściła do obrotu lek zawierający oczyszczony CBD, przeznaczony do leczenia określonych zespołów padaczkowych.

Zastanawiające pozostaje jednak to, że systemy medyczne otwierają dostęp do terapii, opracowują podręczniki i szkolą lekarzy, a następnie oficjalnie krytykują te terapie.

Czy to naturalny proces weryfikowania metod leczenia, czy oznaka, że decyzje o ich stosowaniu dotyczyły innych kwestii?

 


Opracowanie: Redakcja zdrowo.pl


Źródła