Kto powinien robić badanie na obecność wirusa HPV?

Regularne badania przesiewowe to sposób na zmniejszenie ryzyka wystąpienia nowotworów w zaawansowanych stadiach. W ginekologii onkologicznej uwaga lekarzy skupia się obecnie nie tylko na samej cytologii, ale przede wszystkim na wykrywaniu przyczyn zmian chorobowych, czyli infekcji wirusowych. Współczesna diagnostyka pozwala precyzyjnie określić ryzyko zachorowania na długo przed pojawieniem się pierwszych objawów. Dowiedz się, kiedy badanie na obecność wirusa HPV jest zalecane i dlaczego w pewnych grupach wiekowych ma ono większe znaczenie niż tradycyjny wymaz.

Wirus HPV i znaczenie badania w profilaktyce onkologicznej

Wirus brodawczaka ludzkiego (HPV) to jeden z najpowszechniejszych patogenów przenoszonych drogą płciową. Szacuje się, że kontakt z nim ma nawet 80% osób aktywnych seksualnie w ciągu całego swojego życia. Choć statystyki te brzmią poważnie, u większości pacjentów sprawny układ odpornościowy samoczynnie zwalcza infekcję w ciągu kilku lub kilkunastu miesięcy, nie pozostawiając śladu w organizmie.

Zależność między obecnością HPV a powstawaniem raka szyjki macicy jest dziś medycznym faktem. Istotne jest rozróżnienie typów tego patogenu, na co pozwala badanie na obecność wirusa HPV. Spośród ponad 200 rodzajów tylko niektóre są onkogenne, czyli zdolne do wywoływania zmian rakowych. Największe zagrożenie stanowią typy 16 i 18, które odpowiadają za około 70% zachorowań na nowotwór szyjki macicy. Inne rodzaje, jak 6 i 11, wywołują jedynie zmiany łagodne, na przykład kłykciny kończyste.

W jakim wieku należy wykonać badanie na obecność wirusa HPV?

Wiek pacjentki to istotny wyznacznik tego, kiedy i jak często należy wykonywać testy molekularne. Za główną grupę docelową rutynowego badania na obecność wirusa HPV uznaje się kobiety między 30. a 65. rokiem życia. Wybór tego przedziału czasowego opiera się na wiedzy o tym, jak patogen zachowuje się w organizmie na różnych etapach życia.

U pacjentek przed trzydziestką infekcje HPV zdarzają się bardzo często, ale najczęściej układ odpornościowy radzi sobie z nimi samodzielnie. Prowadzenie rutynowych testów genetycznych u tak młodych osób skutkowałoby wykryciem wielu przejściowych zakażeń, które i tak zniknęłyby samoistnie. Młody organizm zazwyczaj sprawnie radzi sobie z patogenami, dlatego u kobiet w tej grupie wiekowej standardem pozostaje tradycyjna cytologia.

Podejście do diagnostyki ulega zmianie po 30. roku życia, kiedy to przewlekła obecność wirusa staje się sygnałem alarmowym dla ginekologa. Infekcja utrzymująca się latami to główna przyczyna zmian przednowotworowych, dlatego badanie na obecność wirusa HPV jest w tym wieku podstawą ochrony przed rakiem. Z kolei u pacjentek, które ukończyły 65 lat i zawsze miały prawidłowe wyniki wymazów, można rozważyć zakończenie regularnych testów. Lekarz podejmuje taką decyzję indywidualnie, analizując dotychczasowy stan zdrowia.

Kto jest w grupie ryzyka i musi regularnie przechodzić badanie na obecność wirusa HPV?

Sprawność układu immunologicznego ma decydujący wpływ na to, czy organizm pozbędzie się wirusa. Pacjentki żyjące z HIV, osoby po przeszczepach czy z chorobami autoimmunologicznymi przyjmujące leki obniżające odporność są znacznie bardziej narażone na przewlekłe infekcje. Gdy ciało nie potrafi zahamować namnażania patogenu, ułatwia to rozwój zmian przednowotworowych. Kobiety, które w przeszłości miały nieprawidłowe wyniki cytologii, również muszą częściej poddawać się diagnostyce, aby sprawdzić, czy onkogenne typy wirusa wciąż są obecne w komórkach szyjki macicy.

Znaczenie mają też codzienne nawyki i historia chorób onkologicznych w rodzinie. Między innymi palenie papierosów zwiększa ryzyko rozwoju raka, ponieważ substancje smoliste niszczą naturalną barierę ochronną błony śluzowej szyjki macicy. Kobiety, które miały wieloletnią przerwę w regularnych wizytach u ginekologa, również powinny poddać się badaniu na obecność wirusa HPV – na przykład w laboratorium medycznym Helisalab. Innymi powodami do zachowania czujności są przypadki nowotworów ginekologicznych wśród najbliższych krewnych lub przebyte wcześniej zabiegi usunięcia zmian przedrakowych.

Jak często należy robić badanie na obecność wirusa HPV?

Niepewny wynik cytologii, zwłaszcza opisany jako ASC-US lub LSIL, to najczęstszy powód, by zlecić test uzupełniający. Informacja o obecności wirusa wyznacza kierunek dalszego leczenia – wykrycie typu wysokiego ryzyka zazwyczaj wymaga wykonania kolposkopii, natomiast wynik ujemny pozwala na powrót do standardowych kontroli. Diagnostyka jest niezbędna także przy widocznych zmianach, takich jak kłykciny kończyste lub nadżerki na tarczy szyjki macicy. To, jak często należy się badać, zależy od wybranej metody i dotychczasowych wyników:

  • co 5 lat – jeśli samo badanie na obecność wirusa HPV dało wynik ujemny;
  • co 3 lata – w przypadku wykonania ko-testingu, czyli połączenia wymazu HPV z cytologią.

Jak zostało wspomniane wcześniej, test ten jest istotny zwłaszcza dla kobiet po 30. roku życia oraz tych, które palą papierosy lub mają z różnych względów obniżoną odporność organizmu. O harmonogramie badań dobrze jest porozmawiać ze swoim lekarzem, który dopasuje częstotliwość do historii medycznej pacjentki. Tego rodzaju diagnostyka jest we współczesnej ginekologii standardem dostępnym zarówno w gabinetach prywatnych, jak i w ramach programów profilaktycznych NFZ.

Diagnostyka wirusa HPV a szczepienia ochronne

Warto pamiętać, że diagnostyka molekularna to tylko jeden z filarów ochrony przed skutkami infekcji. Równie istotną rolę we współczesnej medycynie odgrywają szczepienia przeciwko HPV. Choć najlepiej działają one u osób, które nie rozpoczęły jeszcze współżycia, lekarze coraz częściej zalecają je także dorosłym pacjentkom. Szczepionka nie leczy istniejącego zakażenia, ale chroni przed kolejnymi infekcjami wywołanymi przez inne, onkogenne typy wirusa.

Należy również podkreślić, że profilaktyka HPV nie powinna ograniczać się wyłącznie do kobiet. Mężczyźni, choć rzadziej zapadają na nowotwory wywołane przez ten patogen, są jego aktywnymi nosicielami i mogą przenosić wirusa na swoje partnerki. Środkiem do ograniczenia skali zachorowań jest budowanie świadomości po obu stronach. Stąd też ważne są odpowiedzialne podejście do diagnostyki, szczepień oraz szczera rozmowa z partnerem o zdrowiu intymnym.