Zdrowo.pl » Fleksitarianizm – niewymagający sposób na poprawę zdrowia - Zdrowo.pl

Fleksitarianizm – niewymagający sposób na poprawę zdrowia

Fleksitarianizm, w dosłownym tłumaczeniu, oznacza elastyczny wegetarianizm. To dieta semiwegetariańska, która bazuje na warzywach i owocach, jednak od czasu do czasu dopuszcza spożycie mięsa i ryb. To idealne rozwiązanie dla osób, które są świadome problemów ekologicznych i chcą dbać o zdrowie, jednocześnie nie katując się restrykcyjnymi dietami.

Fleksitarianizm zakłada, że jadłospis dopasowuje się do własnych preferencji i stylu życia, a drobne odstępstwa nie muszą powodować wyrzutów sumienia.

Dlaczego warto ograniczyć spożycie mięsa i zostać fleksitarianinem?

Poza niezbędnym białkiem mięso dostarcza dużo nasyconych kwasów tłuszczowych, które niestety nie są dla nas zdrowe. Spożywanie mięsa w zbyt dużych ilościach prowadzi do rozwoju miażdżycy i chorób serca, podwyższa stężenie cholesterolu i wpływa negatywnie na ogólne samopoczucie. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w 2015 roku wydała raport, w którym przestrzega przed spożywaniem czerwonego mięsa, które może powodować zachorowanie na raka jelita grubego. Co to znaczy? Że jajka z boczkiem na śniadanie, stek na obiad i kanapki z wędliną na kolację, nie są najlepszym pomysłem. Negatywne skutki takiego odżywiania być może nie są widoczne na co dzień, ale w dłuższej perspektywie prowadzą do wielu chorób.

Mniej mięsa = zdrowsze jelita

Nadmierne spożycie wołowiny i wieprzowiny prowadzi do zakwaszenia organizmu (zaburzenia równowagi kwasowo-zasadowej w żołądku). Spożywanie produktów kwasowych jest równoważone przez organizm, który pobiera wapń, sód, potas i magnez z własnych tkanek. Jeśli jednak takie posiłki stanowią przewagę w diecie, własne rezerwy neutralizujące przestają nam wystarczać. To prowadzi m.in. do chronicznego zmęczenia, bólów głowy czy pogorszenia stanu skóry. Zakwaszenie żołądka powoduje, że białka nie zostają dokładnie strawione. Cząsteczki, których nie da się rozłożyć do pojedynczych aminokwasów, zalegają w jelitach, powodując procesy gnilne i rozwój bakterii, które wtórnie zatruwają organizm. Procesy te rzutują również na stan wątroby, nerek i ogólny stan organizmu. Wegetarianizm sprzyja leczeniu stanów zapalnych w organizmie (poprzez obniżenie poziomu białka C-reaktywnego CRP, będącego ich markerem). Ponadto osoby, których dieta bazuje na produktach roślinnych, mają w jelitach więcej bakterii ochronnych w porównaniu do osób spożywających mięso regularnie.

Fleksitarianizm a kwestia środowiska

Jedzenie mięsa jest nieopłacalne energetycznie. Do produkcji mięsa używamy 80% ogółu użytków rolnych, a pozyskujemy z niego zaledwie 18% spożywanych dziennie kalorii i 37% białka. Szacuje się, że ponad 70% lasów deszczowych w Ameryce Południowej zostało zamienionych w pastwiska fermy hodowli bydła, a 14% zajęła uprawa soi o przeznaczeniu paszowym. Do wyprodukowania 1 kg wołowiny potrzeba 15,5 tys. litrów wody. Hodowla zwierząt jest odpowiedzialna za 14,5 proc. emisji gazów cieplarnianych. Jak długo nie ograniczymy apetytu na mięso, tak długo przemysł będzie dewastował środowisko.

Innym sposobem na przyczynienie się do ochorny środowiska jest filozofia zero waste. Polega na ograniczeniu zużywanego plastiku, niemarnowaniu jedzenie i surowców. Więcej o zero waste przeczytasz tutaj.

Pozytywne skutki ograniczenia spożycia mięsa

  • zmniejszenie ryzyka zachorowania na raka jelita grubego
  • zminimalizowanie ryzyka chorób sercowo-naczyniowych
  • zrzucenie zbędnych kilogramów
  • ograniczenie dewastacji środowiska
  • polepszenie stanu skóry
  • zmniejszenie zapalenia organizmu
  • zachowanie dobrostanu zwierząt

Jak widać koszt mięsa jest zbyt wysoki – zarówno jeśli chodzi o nasze zdrowie, jak i o resztę świata. Fleksitarianizm nie tylko przekłada się na prawidłowe funkcjonowanie organizmu i pozwala uniknąć wielu poważnych chorób. Co więcej, stosując tę dietę możemy przyczynić się do ograniczenia niszczenia środowiska. Dlatego zastanówmy się następnym razem sięgając po zapakowany w plastik kawałek mięsa podczas zakupów czy składając zamówienie w restauracji. Prawdopodobnie to, na co mamy ochotę, jesteśmy w stanie zastąpić wegetariańskim, równie pysznym zamiennikiem.